fbpx

Access Bars – opinie

Chcesz zyskać wewnętrzny spokój, poznać swoje Ciało i pozbyć się stresu ze swojego życia? Nie jesteś sam, wiele osób też miało te problemy. Rozwiązaniem są sesje Access Bars – sprawdź, jak zmieniło się ich życie już po pierwszych spotkaniach:

Trafiłam na sesję Access Bars z moim synem, kiedy szukałam dla niego pomocy. Po czasie izolacji zamknął się w pokoju, unikał kolegów, opuścił się w nauce i nic go nie cieszyło. Staś chodził na sesje raz w tygodniu, bardzo mu się podobało, bo nic nie musiał robić i zasypiał. Już po pierwszej sesji zauważyłam różnicę, na jego twarzy pojawił się delikatny uśmiech, po kilku poprawiła się koncentracja i zaczęły się pojawiać oceny za aktywność. Nie wiem co by się wydarzyło, gdyby nadal siedział zamknięty w pokoju. ~~Marta mama Stasia (9 lat)

Nie pamiętam jak trafiłam na barsy, szukałam sposobu na moją bezsenność. Już podczas sesji u Mai zasnęłam i słyszałam lekko pochrapujące ciało, to było niewiarygodne! Po pierwszej sesji spałam kilka godzin! To było dla mnie coś czego się nie spodziewałam. Sesje powtórzyłam kilka razy, bezsenność minęła i zauważyłam coś bardzo dziwnego – w głowie zagościła taka spokojna cisza i zaczęłam odczuwać radość zycia. ~~ Izabela lat 36

Na sesje wysłała mnie żona, byłem nie do zniesienia. Poziom stresu mnie wykańczał, nie spałem, wszystko mnie irytowało, nie miałem ochoty nawet na przytulanie z żoną. Nasze małżeństwo wisiało na włosku a ja nie chciałem iść na terapię. Ja nie rozumiem do końca co się wydarzało podczas sesji Bars. Czułem dotyk na głowie i po chwili odlatywałem, ale z sesji na sesję czułem inną jakość. Tak naprawdę już po pierwszej sesji czułem zmianę samopoczucia. Wróciły mi chęci do życia i zacząłem sobie lepiej radzić ze stresem. ~~Krzysztof lat 48

Szukałam pomocy dla mojej córki. Psycholog i psychiatra rozkładał ręce, leki nie działały a moja córka okaleczała swoje ciało. Miała kilka prób samobójczych. Do Mai trafiłyśmy z polecenia. Nie miałam już siły na nic, szukanie pomocy mnie wykańczało. Córka zaufała i chciała spróbować i wydarzył się cud! Ona chciała wrócić i nawet się do mnie odezwała. W sumie byłyśmy na 10 sesjach w dość krótkim czasie. Zosia zaczęła z nami rozmawiać, wróciła do szkoły i planuje swoją przyszłość. ~~ Monika 43 mama 16 letniej Zosi

Wiele lat zmagałam się z bólami skóry, taka dziwna alergia, na która nic nie pomagało. Okazało się, że wszystko siedziało w mojej głowie i Barsy to wyciągnęły 😉 ja nie wiem jak to się stało, ale skórę mam czystą i bardzo mnie to cieszy. ~~ Marcelina lat 28

Poszłam na kurs by nauczyć się robienia sesji dla moich dzieci. W trakcie pandemii stały się osowiałe i przestały  zachowywać się jak dzieci. Szukałam metody, która pomoże nam na co dzień rozładowywać emocje. Barsy robię dzieciom (4 i 8) codziennie przed snem, kilka kilkanaście minut, nie trzeba dłużej, szybko zasypiają i są bardzo pogodne. Rozmawiamy o różnych rzeczach, znowu są ciekawe świata i zainteresowane tym co wkoło się dzieje, przestały siedzieć z nosami w telefonach. ~~ Weronika 35

Nie radziłem sobie w pracy, pracownicy mnie irytowali, miałem nerwicę, rozdrapywałem ciało i obgryzałem paznokcie. Dziwna sprawa z tym Barsem, to było bardzo przyjemne i po kilku tygodniach zauważyłem, ze paznokcie mi odrosły a ja reaguje na wszystko bardziej spokojnie. ~~ Wojtek lat 55

Na sesje chodziłam z mężem, od lat staraliśmy się o dziecko. Zaczęliśmy się godzić z sytuacją, ale żal rozlewał się po sercu. Byliśmy chyba na trzech sesjach, stwierdziliśmy, ze to nam nie zaszkodzi, nic w sumie nie oczekiwaliśmy. Po dwóch miesiącach byłam w ciąży! Mamy barsowe dziecko 😊 ~~ Anna lat 38

Wykańczałam siebie nadmiarem myśli i nie potrafiłam nad tym zapanować. Czułam się jak chomik na huśtawce w kole. Niesamowite są odczucia jakie miałam podczas sesji. Spałam! Moje ciało chrapało, ale mi się wydaje, ze byłam obecna. Przychodziły mi różne wspomnienia, obrazy przed oczami ale też i łzy. Same po prostu zaczęły lecieć, ale Maja miała taki spokój w sobie, że nie spanikowałam. Zaufałam. Wow już po pierwszej sesji przypomniałam sobie stan bez myśli. Fantastyczne odczucie. ~~ Aleksandra 47

Jedna sesja Access Bars wyciszyła moją głowę na kilka dni! Wow, nie wiedziałam, ze cisza jest tak przyjemna. Tych kilka dni pozwoliło mi na odpoczynek od galopujących myśli, dzięki temu zobaczyłam siebie z zupełnie innej perspektywy. Bardzo transformująca sesja a do tego przyjemna w trakcie, polecam ~~ Kasia lat 33

Sesje Access Bars w sumie są przyjemne. Rzadko pozwalam sobie na takie nic nie robienie. Korzystam z sesji Bars jak zapędzam się w ślepy zaułek i nie potrafię się zatrzymać. To jak obuchem w głowę! Cisza przychodzi natychmiast. A do tego przypomniały mi się moje dawne marzenia i pasje, które dawały mi tyle radości! Zapisałem się kurs i będę w wolnych chwilach żeglował, jak mogłem o tym zapomnieć? ~~ Adam lat 43

Zobacz również opinie o Access Facelift

Share This