fbpx

 

Wg wielkiego słownika polskiego NIEZŁOMNY świadczy o byciu nieugiętym, o tym, że ktoś pozostaje wierny swoim ideałom, mimo, że inni zmuszają go do zmiany postępowania.

Znam wiele osób, które pasują do tej definicji, mogę śmiało rzec, że otaczam się tylko takimi. Jednak pierwszy raz, to słowo przemknęło mi po głowie.

Jest coś wyjątkowego w niezłomności, coś silnego, ubranego w delikatną lnianą sukienkę.

To słowo ma dla mnie rodzaj żeński, absolutnie! I wybaczcie mi Panowie, bo i Was mocno doceniam i chwalę często, ale dziś, dziś jest Dzień Kobiet

Niezłomna, pierwszy raz użyłam tego słowa myśląc o wyjątkowej Kobiecie kilka tygodni temu. I chodź znam tą dziewczynę już kilka miesięcy, to dynamika ostatniego roku sprawia, że czuję się tak, jakbym znała ją wieki. 

 

To delikatna, nieśmiała i wbrew pozorom bardzo skromna i wrażliwa kobieta, choć nosi na barkach łatkę silnej i niedostępnej. Można by rzec nic wyjątkowego. Większość z nas, kobiet, ma na drugie jakąś etykietę, jednak w tej łagodnej stanowczości, jest pewna kokieteria, która wymaga odwagi. Odwagi bycia SOBĄ.

Czasy się zmieniają. Ostatni rok zmienił nas ludzi tak mocno, że żadna statystyka tego nie ogarnie. Jest nas coraz więcej. Coraz więcej osób dostrzegających wrażliwość i piękno ukryte w drugim człowieku, piękno i delikatność, ukrytą w Naturze. Coraz częściej staramy się to doceniać i czuję już całą sobą i wierzę gorąco, że konieczność zakładania masek już za nami.

NIEZŁOMNA! Wytrwała i konsekwentna, wierna SOBIE. Jej piękno i wrażliwość, ale też szczerość, często ta do bólu, to wartości, które mocno ją charakteryzują. Jest wielowymiarowa jak wschód słońca. Każdego dnia wschodzi i nawet jeśli, mocno ukryte szarością błękitnego nieba, to jego blask widać zza najgęstszych chmur.

Nieugięta…. Jeśli coś postanowi, nie ma zmiłuj. Odważnie kroczy sopocką plażą i na głos, tonem nieznoszącym sprzeciwu, edukuje ludzi karmiących chlebem łabędzie. Poucza strażników i ściga firmę niesprzątającą,  pisze i angażuje Urząd Miasta. Nie boi się, bo wierzy, że niesie dobro. 

Podziwiam i wspieram wszystkie Kobiety. Dla mnie każda ma w sobie MOC, piękno i siłę, i wybaczcie mi proszę, że wyjątkowo dzisiaj w tym dniu dla wszystkich Was, wyróżniam Jedną, NIEZŁOMNĄ, ale wzruszam się każdego dnia patrząc, na jej dumnie kroczące ciało, kołyszące się na wietrze, skaczące przez fale i uśmiechające się do wschodzącego słońca. Na jej twarz tak autentyczną, że nie próbuje nawet ukryć smutku. Na dziecięcą łatwość przechodzenia z radości do łez, na oddanie przyjaciołom i dbałość o gości hotelowych, których ciągle jej ktoś zabiera, a Ona każdego dnia uparcie staje zwrócona do słońca „W INTENCJI GOŚCI HOTELU MOLO”.

I wzruszam się i podziwiam, jak bardzo mocno wierna swoim ideałom, w zaufaniu do swojej intuicji nie zważa na nic, bo czuje i wie, mając kontakt ze swoim ciałem, co jest dobre dla Maksa, synka, który już niebawem tuż tuż, pokaże nam się na ŚWIECIE i jestem pewna, ze gdyby tylko mógł wydobyć z siebie nie uśmiech a słowo, powiedział by „DZIĘKUJĘ, że jesteś moją Mamą”.

 

NIEZŁOMNA Monika Jałowska, pierwsza w historii zimowa pływaczka, która wystartowała w zawodach GWSC 2021, będąc  w 7 miesiącu ciąży, która będąc na obowiązkowej kwarantannie, kąpała się w dmuchanym basenie z zamarzniętą wodą na tarasie, która każdego ranka o wschodzie słońca nagrywa wspaniałe relacje dla swoich nieobecnych gości hotelowych i wchodzi do zimnej wody, inspirując wiele kobiet w ciąży nie tylko w Polsce, ale i na świecie, bo jak mówi czuje się tam lżejsza.

No kocham po prostu

Monia jesteś WYJĄTKOWĄ NIEZŁOMNĄ WIELOWYMIAROWĄ Kobietą

I nigdy się nie zmieniaj

 

 

 

Z miłością do wszystkich

Maja

 

Fot: własne, zdjęcie Moni ze wschodu Joanna S Grzybowska Photography Love 

 

 

Share This