odwgaa
 

Zaufanie to akt odwagi. Bycie sobą – największa wolność

odwgaa

Zaufanie to akt odwagi. Bycie sobą – największa wolność

 5 lat. Moje “Natural Flow”.
Moje imperium. Moje życie.

Chociaż serce tej przestrzeni biło już wcześniej, to 5 lat temu – dokładnie dziś – zarejestrowałam działalność.
Pamiętam ten dzień, jakbym rodziła dziecko.
Taki miks euforii, drżenia, nadziei i braku planu.

Bo planu… nie było.
Access Consciousness® znalazł mnie, a od tamtej pory wszystko robiłam „nielogicznie”.
Z czucia.
Z wewnętrznego głosu.
Dopiero potem zrozumiałam, że to była świadomość.

Minął wtedy rok odkąd zwolniłam się z pracy.
Na koncie niewiele.
Dziecko w klasie maturalnej.
Kredyt na głowie.
I masa cudzych punktów widzenia krążących wokół jak sępy:
“Nie poradzisz sobie bez pensji.”
“Przemyśl to jeszcze.”
“Co zrobisz, jak się nie uda?”

A potem wybuchła pandemia.
Moi pierwsi klienci się pochowali.
Urząd pracy, który miał wypłacić dotację – zamknął się.

I wiesz co?

Zostałam ja.
Moje ciało.
Moje wybory.
I narzędzia, które już wtedy ratowały mi dupsko.
Tak, mówię dosłownie – każdego dnia wybierałam radość.
I zadawałam to jedno pytanie:
„Jak może być jeszcze lepiej?”

To wtedy podjęłam decyzję, że zrobię wszystko, żeby każdy, kto mnie spotka, dowiedział się, że Access istnieje.

Co wybierze – to wybierze. Ale niech wie, że są narzędzia, które zmieniają ludzkie życie.
Moje odmieniło.

W ciągu tych 5 lat dużo się zmieniło.

Wiele razy upadałam.
Traciłam wszystko.
I odbudowywałam się jak feniks z popiołów.

Nigdy nie żałowałam, że zwolniłam się z pracy.
Miałam wtedy 46 lat.
Porzuciłam „intratną posadę”, w której traciłam resztki swojej godności.
Wyszłam z ciężarem chorób, których koszty nadal spłacam.
Bez planu na życie.
Z milionem pomysłów i energią, którą dziś zarażam innych.

Nie była to łatwa droga.
I szybko się przekonałam, że przyjaciół poznajesz w sukcesie, nie w biedzie.

Bo jak narzekasz – masz ich wokół pełno.
Jak zaczyna Ci „wychodzić” – znikają.

Ci, którzy podziwiali determinację, teraz inspirują się po cichu.
Albo patrząc na relacje, myślą, że widzą „całą mnie”.

Tak, straciłam wielu.
Została garstka –ale taka, przy której mogę płakać, bez względu na to, jaką głupotę właśnie kreuję w życiu.

Bo niewiele osób ma odwagę zapytać i naprawdę słuchać.
Łatwiej jest słuchać gaslighterów.
Łatwiej jest powtarzać plotki, opierać się na cudzych opiniach, niż po prostu zapytać: hej, jak naprawdę się masz?

Osąd. Plotka. Zdanie zasłyszane od „życzliwej osoby” –potrafi zabić nie tylko godność i wiarę w siebie.
Potrafi zniszczyć idee.
I relacje.

Kłamstwo jest zawsze ciężkie.

Dlatego ludzie od niego uciekają.
Nie mają odwagi stanąć w prawdzie.
Nie mają odwagi zapytać u źródła.
Nie mają pytają siebie….

Znam ten ból.
Ten stan, kiedy myślisz, że świat się skończył, bo straciłaś coś… albo kogoś naprawdę ważnego.

Ale każda strata boli.
Tak jak poród boli.
Bo nowe życie zaczyna się w bólu.

Największe kreacje, pomysły idą w parze z destrukcją.
A prawda – ona zawsze jest lżejsza niż kłamstwo.

Dziś mam wokół siebie ludzi, których mam zaszczyt obserwować.

Setki tych, którzy wystrzelili z pomysłami, z sukcesami w swoich dziedzinach.
Znam wspaniałych facylitatorów, którzy inspirują dalej.

I mam też tych, którzy kroczą obok mnie – dmuchają w skrzydła, karmią się tym, co daję.

Bo mój biznes to nie tylko praca.
To dom.

“Natural Flow” to dom.

Dla mnie, dla przyjaciół, dla tych, którzy szukają przytulenia, przestrzeni i inspiracji.

Jeśli wybierasz – wzrastasz.
Jeśli wpadasz w osąd – uciekasz.

Bo kłamstwo jest ciężkie.
Osąd zakleszcza.
I odcina od świadomości.

Chowa się pod płaszczem ego tych, którzy najgłośniej krzyczą o swojej racji.

A ja Ci powiem:
Zaufaj sobie.
Idź tam, gdzie Twoje ciało wibruje z podniecenia.
Słuchaj tych, którzy otwierają Ci zakamarki światła.
Otaczaj się tymi, którzy płaczą ze szczęścia, kiedy Ty odnosisz sukces.

I rób to, co na logikę „nie ma sensu”.

Bo nasze życie to miliardy małych kroczków.
Jeśli każdy jeden robisz w lekkości –to nią emanujesz.

Nie czekaj na fanfary.
Nie czekaj na wielkie rzeczy.
Ciesz się z małych.
Nasz życie to maraton nie sprint! pamiętaj o tym, siegając po zmianę

Czym jest sukces?

Dla mnie to codzienność, w której nie muszę udawać.
To spokój, który czuję w ciele, kiedy wiem, że jestem na swoim miejscu.
To bycie sobą, które rozluźnia atmosferę i inspiruje innych do głębszego oddechu.

Moimi doświadczeniami z „poprzedniego życia”mogłabym obdzielić pół pułku wojska.

Dlatego wiem, jak bardzo Access potrafi uwolnić z traumy, ograniczeń, lęku i strachu.

I jeśli dotarłaś/eś aż tutaj –to po pierwsze: dziękuję Ci za to.

A po drugie – jeśli jesteś kobietą, to zapraszam Cię na wyjątkowy wyjazd, który organizuję:

10–12.10 Tylko dla kobiet

Przestrzeń, narzędzia, moja facylitacjai coś totalnie bezcennego:
Ty sama.

Z serca zapraszam.
Ja.
I moje Natural Flow.

Odważ się być sobą.
Nie udawaj. Nie dopasowuj się na siłę.
Słyszałam ostatnio, że wyprzedziłam trend bycia autentyczną.
Ale to nie trend. To sposób na życie.


Nie bój się być sobą. Nie staraj się być jakąś/jakimś.
Jesteś wyjątkowa/wyjątkowy.
I nie ma drugiej takiej osoby na świecie jak Ty.

dziękuję, że jesteś w moim życiu